Social Media Icons

slide code

category 1

Blogowanie

category 2

Wnętrza

category 3

Podróże

Częstochowskie miejscówki: Nailed it, czyli perfekcyjne paznokcie

W Częstochowie bywa nudno. Codziennie mijam te same puby, kawiarenki czy zakłady fryzjerskie, które od lat wyglądają tak samo. Nawet aleje - chluba miasta - po generalnym remoncie straciły swój unikatowy urok - deptaki obsadzone starymi drzewami zamieniły się w betonowy tor lotniczy. I tylko czasami, zupełnie przypadkiem, wpadam na miejsca nowe, świeże i idące z duchem czasu. Niektóre ukryły się odrobinę na uboczu i to właśnie o nich chciałabym opowiedzieć Wam  nieco więcej. Podobnie było z Nailed it, salonem, który mijałam miesiącami, a który schował się w podwórku, między kamienicami wysokimi (prawie) pod niebo.

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

Pewnie wciąż bym o tym maleństwie nie wiedziała, gdyby nie dobra duszyczka, która zaprosiła mnie w te cztery kąty. Ekaterina (koniecznie do niej zajrzyjcie!) to dusza mi pokrewna, blogerka i prawdziwa czarodziejka. Toż jako jedna z niewielu potrafi ujarzmić brwi (i rzęsy) a do tej pory robiła to właśnie w kąciku salonu Nailed it. Niebawem będzie mogli spotkać  ją pod innym adresem - Dekabrystów 33, lokal 18. Ale o tym jeszcze Wam opowiem, w całkowicie oddzielnym poście. Był to jednak początek zupełnie innej historii i mojego pierwszego razu... 

Mój pierwszy raz...

... z paznokciami żelowymi dokonał się właśnie tam. Przyznam szczerze i z ręką na sercu, że do żeli podchodziłam w przeszłości z wielką dozą nieufności. Bo i po co niszczyć pazury takimi sztucznymi tworami. Przewrażliwiona ja, naoglądałam się kiedyś prac (pseudo)ekspertek i widok ten został w mojej głowie na długo. Sama więc nie szukałam przygód i nie wybierałam się do żadnych salonów. Nieudane przygody z hybrydami przeżywałam w domowym zaciszu, jednak są takie momenty, kiedy zbieram w sobie resztki odwagi i robię krok do przodu. Na przykład wtedy, kiedy ktoś zdobywa moja zaufanie, a tak było przy pierwszej wizycie w Nailed it. 

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

Bo miejsce tworzą głównie ludzie i to od nich zależy, czy pozostanie w Nas ochota na powrót. Cóż mogę powiedzieć, zarówno Iza jak i Kinga to dziewczyny, które nie tylko czyniły czary z moimi paznokciami, ale okazały się wspaniałymi osobami. Sama nie wiem kiedy ten czas umykał, a moje wizyty nie należały do najkrótszych.

Adres: Aleja Najświętszej Maryi Panny 33 lokal 7, Częstochowa
Kontakt: salon@naileditczestochowa.pl
Telefon kontaktowy: 660 568 202

Salonik, jak już zresztą wspomniałam, ukrył się w podwórku wśród starych kamienic i to dokładnie w samym centrum miasta! Nie sposób teraz wymieniać możliwości dojazdu, bo... Większość autobusów zatrzymuje się właśnie w alejach. Lokalizacja na medal, tylko jak to w alejach bywa, reklama przekrzykuje reklamę, więc koziołka z informacją dostrzec trudno. No ale od tego tutaj właśnie jestem, by nie pozwolić Wam pominąć tak cudownego miejsca...

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

Wnętrze z duszą

Po kobiecemu, właśnie w duchu minimalizmu, w iście przyjemnej atmosferze. Salon jest malutki, ale ta niewielka przestrzeń wystarczyła, by stworzyć coś na wzór domowego kącika. Wielkie, pastelowe fotele w kolorze różu znane dobrze pod nazwą "uszaka", wygodne podnóżki, bielutkie stoły, stoliczki i skandynawskie dodatki. Mnie spodobały się szczególnie drewniane skrzynki zastępujące ozdobne półki. Lakiery stoją rzędami i dumnie wypinają swoje etykietki, jakby każdy z nich chciał wyjść przed szereg. Koszyczki przy stołach roboczych kuszą kolorowymi patyczkami z próbkami kolorów a maluśkie ozdoby do manicure i pedicure krzyczą do klientek "Mnie wybierz, mnie!".

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

Hybrydy, przedłużanie, żele i inne duperele

Mówisz i masz, właściwie wybierasz co chcesz. Dziewczyny wyczarują prawdziwe cuda nawet z lichych paznokci. Bo moje, proszę Państwa, to naprawdę przykry przypadek. Kruche, łamliwe, króciutkie i nijakie. Takie były, są i będą... Chyba, że zajmą się nią prawdziwe specjalistki. W samej ofercie salonu znalazł się manicure i pedicure klasyczny, hybrydowy,  japoński, naked, żele, przedłużanie paznokci i ich uzupełnianie. Hulaj dusza, hulaj. Panowie również są mile widziani.

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

Lakiery - do wyboru, do koloru

Bo jak dobrze wiadomo, dogodzić kobiecie przy wyborze koloru, to niesłychanie trudne zadanie. Róż brudny, pastelowy, neonowy, łososiowy, pudrowy, malinowy, landrynkowy, głęboki... czy mam wymieniać dalej? Tak to już z nami bywa, że wszystko lubimy mieć na tip-top. Nie ma sprawy, dziewczyny zawsze pomogą i znajdą dla Nas lakier idealny. A pracują na tych z najwyższej półki!

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

A jeżeli sami nie wiecie czego chcecie - sprawa jeszcze prostsza. Na Instagramie znajdziecie profil Nailed It, gdzie na bieżąco umieszczane są ostatnie prace. Możecie więc szukać tam inspiracji a i macie pewność, że dziewczyny odtworzą wzór bez problemu. Drugie źródło to fanpage na Facebooku, gdzie również nie brakuje inspiracji, jak i ważnych informacji.

Ekstrawagancka Blog Recenzja Opinia - Paznokcie - Blog urodowy - LIFESTYLE

Nudziakowe żele ze złotym akcentem

Przyznaję, nie zaszalałam. Jednak nie taka ze mnie zwariowana dziołcha co toneonowe zdobienia miałaby nosić dłużej niż tydzień. Postawiłam na klasykę w stonowanym odcieniu. Takie były moje pierwsze, żelowe paznokcie! Wielkim gestem odwagi okazały się drobne, złote kropeczki na każdym paznokciu. I w ten oto sposób byłam zadowolona i spokojna przez... miesiąc. Moje paznokcie rosły jak szalone, dlatego jeszcze przed kolejną wizytą skróciłam je odrobinkę. Wciąż wyglądały dobrze, a jedynie odrost zmusił mnie do zmiany. Żelowe paznokcie to co prawda większy wydatek (z przedłużeniem 110 zł), ale jeżeli marzycie o naprawdę spektakulatnych i długich pazurkach, to jest to opcja warta sprawdzenia.

Po ponad miesiacu wróciłam. A wtedy zdecydowałam się na hybrydy. Tak, dokładnie te, na które  narzekałam nie raz, nie dwa. Jak się okazało, po prostu nie odkryłam odpowiedniej bazy. Pewnego pięknego dnia Justyna z Hushaaabye rozpieściła mnie odrobinę i takową podarowała.  Dziewczyny z NI korzystają z niej jednak od dawna, dlatego mogłam spać spokojnie. Do tej pory lakiery hybrydowe dosłownie odpadały z moich paznokci po zaledwie kilku dniach. A tak oto trzymały się do samego końca - ponownie to odrost zaczął dokazywać więc zdjęłam hybrydy samodzielnie, w domowym zaciszu. Koszt manicure'u hybrydowego to 65 zł a zdrobienia - do 4 zł. Jeżeli jednak ciekawi Was jak wyglądała wybrana przeze mnie wersja - koniecznie kliknijcie w link poniżej.

POLECANE: Hybrydy w kolorze pudrowego różu i sweterkowe zdobienie

I zamierzam do salonu wrócić. Trzeci i wcale nie ostatni raz. Was również zachęcam, jeżeli zdolności manualnych w zrobieniu pazurków macie niewiele albo gdy potrzebujecie uciec od codziennego zgiełku na godzinkę czy dwie. Zawsze to miło oddać się w ręce kogoś, kto jest w swoim fachu ekspertem. A zapewniam Was, że dodatkowo spędzicie czas na miłej pogawędce.

Paznokcie - dbacie o nie same, czy wolicie oddać się w ręce specjalistów? Macie swoje ulubione miejscówki, które chętnie polecacie innym?


Komentarze

Te artykuły są najczęściej czytane:

Paczka z Pokątnej, czyli powrót do Hogwartu
Jeżeli płynie w Tobie chociaż odrobina czarodziejskiej krwi, jeżeli wiesz gdzie jest ulica Pokątna…
5 kosmetyków Wibo, które trafiły do mojej kosmetyczki!
Dobry kosmetyk to taki, dla którego wrócimy się do domu, nie zważając na piętnastominutowe spóźnien…
Stworzyłam własną pomadkę
To był maj, pachniała Saska Kępa... a właściwie to w ten czwarty dzień miesiąca zawitaliśmy do tro…
Z kawiarni do łazienki - kawowe rozkosze z kosmetykami GRUMS
Herbaty? Kawy? Preferuję obie opcje, a tę drugą szczególnie bardzo lubię... w łazience. To znaczy …