Social Media Icons

slide code

category 1

Blogowanie

category 2

Wnętrza

category 3

Podróże

O autorce


... o jej twórczości i kocich łapkach.





Leniwa studentka czwartego roku filologii polskiej, w ramach próby rozwoju i w poszukiwaniu czynności nieco ciekawszej niż studiowanie kolejnych tomów słownika, postanowiła przyczynić się do poszerzenia grona WIELKICH INTERNETOWYCH PISARZY.... czyli blogerów. Stąd też zrodziła się idea spożytkowania wolnego czasu i w ten oto sposób powstał BLOG - taki o wszystkim, a zarazem o niczym szczególnym, gdzie o kosmetykach pragnę pisać jak o poezji, a o książkach z nutką humoru.

Ponad 20 lat temu, moja mama wybrała dla mnie nietypowe imię - Klaudyna. Wszystko za sprawą bohaterki z książek francuskiej autorki Sidonie-Gabrielle Colette. Od tej pory nijak udaje mi się przekonać ludzi, że Klaudia nie jest zdrobieniem mojego imienia, a nawet kalendarz wykrzykuje, że mamy imieniny w różnych miesiącach. Dlatego tutaj, gdzie nie mogę podnieść głosu za błędne mianowanie mnie imieniem, które nawet nie widnieje w moim dowodzie, podpisuję się  jako....



ZMALOWANY ŚWIAT


Gdy po raz pierwszy wzięłam do ręki pędzel do makijażu - poczułam, że mnie wybrał. Dokładnie tak jak różdżka Harry'ego w sklepie u Ollivandera. Wszystko zaczęło się dzięki pewnej pani, która stała się dla mnie wspaniałą inspiracją - mówiła do mnie ze szklanego ekranu niczym starsza siostra i każdym kolejnym filmikiem udowadniała, że głównym celem makijażu nie jest jedynie ukryć nasze drobne niedoskonałości, ale z szarej myszki zmienić się w śmiałą kobietę, która wie czego chce! Red Lipstick Monster - dziękuję!











WSPANIAŁE ZWIĄZKI TWORZĄ KSIĄŻKI


Jestem miłośniczką czytania, wąchania i kolekcjonowania książek. O nich również lubię pisać. W moim pokoju, azylu i schronieniu przed szarą codziennością, nie mogło zabraknąć skromnej a zarazem bogatej we wspaniałe historie... biblioteczki. Podróżuję więc między światem romansu, kryminału i fantasy, by chociaż na chwilkę odnaleźć swoje upragnione miejsce. Bo jak to mówią Szczęścia nie można kupić. Można jednak kupić książkę, a to już o krok od bycia szczęśliwym...






PSTRYKnięta ze mnie babka!

Nigdy nie rozstaję się z moim kotem, ulubionym korektorem do twarzy, szminką i... aparatem. W czasie, gdy nie okupuję toaletki testując nowości kosmetyczne, ani nie zagłębiam się w nowej lekturze, poświęcam czas na pstrykanie zdjęć - tych nudnych, ale też nieco bardziej zwariowanych. Z zamiłowaniem wzdycham do autoportretów, bo to właśnie dzięki nim mogę opowiedzieć swoją historię bez zbędnych słów.




Te artykuły są najczęściej czytane:

LOOKFANTASTIC | Makijaż w stylu retro na walentynkową randkę
Czasami sobie myślę, że urodziłam się w nieodpowiednich czasach. Że chcialabym żyć w epoce świetno…
Rozświetlenie czy łagodzenie zaczerwienień? Kuracje od AA, seria Reveal Youth
Kosmetyków na rynku jest od groma - z lewej, prawej, tu jedna nowość, tam kolejna. Zdecydowanie je…
5 kosmetyków Wibo, które trafiły do mojej kosmetyczki!
Dobry kosmetyk to taki, dla którego wrócimy się do domu, nie zważając na piętnastominutowe spóźnien…
Stworzyłam własną pomadkę
To był maj, pachniała Saska Kępa... a właściwie to w ten czwarty dzień miesiąca zawitaliśmy do tro…