...czyli to, co potrzebuję i to, co stosuję. 


Moja cera kapryśna jest, nieokiełznana - stąd właśnie chęć poskromienia jej buntowniczej natury. Przykładam znaczną część uwagi na pielęgnację skóry. Ze względu na jej wrażliwość, skłonność do przebarwień i nawracający trądzik, staram się sięgać po kosmetyki naturalne i przeznaczone dla wrażliwców. Nie toleruję również takich składników jak SLS czy SLES - gdy znajdują się tuż na początku składu, występuje duże ryzyko, że stan mojej cery pogorszy się w szybkim tempie.


Moja codzienna pielęgnacja zmienia się w zależności od pory roku. Staram się dbać o odpowiednie nawilżenie cery i dostarczyć skórze odpowiednich składników przyśpieszających regenerację. Wciąż szukam nowych ulubieńców, którzy sprawią, że będę sięgać po nich codziennie, niezależnie od dnia i pogody. Przede wszystkim staram się sięgać po produkty jak najbardziej naturalne, by zbytnio nie obciążać mojej kapryśnej cery. Do tej pory, na moim blogu ukazały się takie oto wpisy...



______