Social Media Icons

slide code

category 1

Blogowanie

category 2

Wnętrza

category 3

Podróże

Rozświetlenie czy łagodzenie zaczerwienień? Kuracje od AA, seria Reveal Youth

Kosmetyków na rynku jest od groma - z lewej, prawej, tu jedna nowość, tam kolejna. Zdecydowanie jest w czym wybierać. Dochodzi do takiego absurdu - jak w przypadku książek - że nie nadążamy już za nowymi produktami, które pojawiają się w drogeriach, a o których usłyszeć nie mieliśmy jak, bo przecież nikt nie będzie śledził tego dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. I tak coś czuję, że mogła Wam też umknąć nowa seria kosmetyków AA...


Nie znajdziecie tutaj mojej opinii, bo to nie ja  aktualnie jestem testerem zestawu. Może jak się mateńka zgodzi, to w odpowiednim czasie opiszę szerzej jej odczucia, bo skóry mamy jak dwa bieguny - moja jest młoda, bardzo wrażliwa, trądzikowa, kapryśna przez hormony i lubi proste kosmetyki z bardzo naturalnym składem, natomiast jej buzia potrzebuje już mocniejszego arsenału - składniki mają większy problem z wchłanianiem, skóra jest mniej elastyczna, za to nie tak wrażliwa jak moja. Z tego powodu to dla niej wybrałam produkty z nowej linii i chciałabym pokrotce o nich opowiedzieć...


AA, Reveal Youth

Krem antyoksydacyjny

Krem powstał nie tylko jako oddzielny kosmetyk, ale także jako baza do dwóch kolejnych produktów, o których ciutkę napiszę za chwilę. Chodzi o to, że możemy używać go pojedynczo, rano czy wieczorem, ale także wzmocnić jego działanie przez zmieszanie z poszczególnymi kuracjami. Jego główne składniki aktywne to witaminy E+C oraz koenzym Q10, a są to bardzo dobrze znane i cenione antyoksydanty A czym właściwie są antyoksydanty? To tak zwani przeciwnicy wolnych rodników, a te co prawda potrzebne są naszej skórze, jednak tylko w małych ilościach. W innym przypadkach działają na niekorzyść i dlatego powinniśmy dostarczać skórze antyoksydantów, które wyrównają poziom WR. W kremie jest też SkinIQ complex odpowiedzialny za ujednolicenie kolorytu skóry i zapobieganie powstawaniu przebarwień. Dodatkowo - olej ryżowy, także bogaty w antyoksydanty i odżywcze kwasy tłuszczowe, które pobudzające skórę do regeneracji. Ma kremową konsystencję i według producenta przeznaczony jest dla każdego rodzaju skóry. Ale sami wiecie - trzeba sprawdzić coś na sobie, by ocenić czy nam odpowiada.

JAK STOSOWAĆ? A tak, jak już wspomniałam - możemy aplikować go zarówno jako pojedynczy kosmetyk, ale możemy także używać go w duecie z kuracjami, które dostępne są w linii Reveal Youth. Przy aplikacji tego typu kosmetyków staramy się omijać okolice oczu - tam aplikujemy produkty przeznaczone typowo do tego obszaru.


AA, Reveal Youth

Kuracja łagodząca zaczerwienienia

Bo takowe zaczerwienienia jednak się zdarzają. No dobrze, tutaj się przyznam, że sama podkradłam mamie odrobię kosmetyku, ale jednak z moją cerą się nie dogadał - chciałam użyć go rano, przed makijażem, ale jednak miłości z tego nie było. Zostawiłam go więc w rękach mamy. Kuracja opiera się na kilku głównych składnikach: ekstrakcie z czerwonych alg które zmniejszają zaczerwienienia i pobudzają regenerację, a takze na witaminie E, która chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, ograniczając powstawanie podrażnień. Jest też olejek z wiesiołka i pachnotki - te składniki bogate są w kwasy tłuszczowe i zmniejszają uczucie swędzenia.

JAK STOSOWAĆ? A no na różne sposoby. Na przykład przez aplikację kuracji (na dzień lub na noc), by następnie nałożyć krem z tej samej linii. Można też zmieszać na dłoni 3 krople kuracji wraz z kremem. Jednak najlepiej produktów używać przez 30 dni z rzędu - wtedy można oczekiwać najlepszych rezultatów. Ważne jednak, by pamiętać o omijaniu okolic oczu.


AA, Reveal Youth

Kuracja rozświetlająca

Bo jak to mówią - rozświetlenia nigdy za wiele. Właściwie coś w tym jest, bo im cera bardziej się błyszczy i świeci, to tym częściej uważamy ją za skórę zdrową. Szkoda, że czasami jest to nieodpowiednia praca gruczołów łojowych, które pracują zbyt szybko i produkują za dużo sebum. Ale, ale... to raczej pojedyncze przypadki i wtedy też trzeba dążyć do znalezienia odpowiedniego rozwiązania. Chodzi o to, że cera z delikatnym połyskiem to cera odpowiednio nawilżona - na pewno nie znajdziecie takiego efektu przy skórze suchej. Ta jest matowa, wręcz wydaje się chropowata, papierowa i brzydka. A zdarza się to dość często przy cerze dojrzałej, dlatego i ten produkt wybrałam do cery mamy. Jej buzia nie ma zbyt wielu zmarszczek, a przynajmniej nie ma ich tyle, ile pojawia się u przeciętnej kobiety w jej wieku. Brakuje jej za to wyrównania kolorytu i właśnie rozświetlenia.

Tym razem składniki aktywne to także Witamina E, ale oprócz niej pojawia się również witamina C, którą najczęściej stosuje się właśnie w produktach rozjaśniających czy rozświetlających.  Jest również ceramid III generacji, który wzmacnia i odbudowuje barierę ochronną naskórka, dzięki czemu zatrzymuje ona wodę w głębszych warstwach. 

JAK STOSOWAĆ? Zasady dokładnie te same, jak w przypadku poprzedniej kuracji. Najpierw możemy nałożyć kilka kropelek na buzię a następnie zaaplikować krem z tej samej linii, bądź.. zmieszać oba kosmetyki.

Jeżeli chodzi o obie kuracje, to są to kosmetyki lekkie - mowa o konsystencji. Przy aplikacji przyjmują raczej postać wodnistych kosmetyków, a nie takiego typowego serum, które jest oleiste i długo się wchłania.

Czy znacie już może linię kosmetyków Reveal Youth? A może używacie innej serii kosmetyków od AA? Jeżeli o mnie chodzi, to bardzo lubię ich kolorówkę z dobrymi składami - Wings of Color. To było dla mnie wielkie odkrycie, jeżeli chodzi o produkty do makijażu dostępne w Rossmannie. A oczywiście poznaliśmy się całkiem przypadkiem - wrzuciłam kilka kosmetyków do koszyka, podczas jednej z tych wielkich promocji -55%. Z pielęgnacją mam raczej stosunek love-hate, ale za to moja mama sięga po te produkty dosyć często, dlatego gdy dostałam możliwość przetestowania nowości od marki AA, to wiedziałam, ze trafią one w ręce rodzicielki. Chociaż właściwie ja sama pozostawiłam sobie regenerujący krem do rąk i paznokci z bambusem, bo jego opanowanie w sam raz mieści się w małej kieszonce torebki.


Jak wygląda aktualnie Wasza pielęgnacja? Czy wprowadziliście drobne zmiany ze względu na zmianę pory roku?

Komentarze

Te artykuły są najczęściej czytane:

3x Serum, czyli czym ratować naszą skórę
Są kosmetyki bardziej i mniej potrzebne. Większość z Nas nawet nie pomyśli o zakupie pianki czy że…
Jak (nie)malować się w Sylwestra i czego uczy Nas telewizja
Mówi się o tym głośno i często - nastała era blogowania. Pisać może każdy, o każdym, (prawie) wszy…
Jak blogować i nie zwariować? #blogujemyrazem
Znacie to powiedzenie, że wszystko ma swoje dobre i złe strony? Albo że nic nie jest tylko czarne …
Brwi górą, czyli nowości kosmetyczne od Wibo
Mamy kwiecień, a co za tym idzie - nowości kosmetyczne od Wibo rozgościły się już na salonach. W t…