Mogą być nieokrzesane, buntownicze czy ledwo widoczne. Czasami mają ''nierówno pod sufitem'', innym razem ich prostolinijność jest wręcz zadziwiająca. Brwi - jakiekolwiek by nie były, zawsze mamy ochotę je trochę poprawić. Ale jak? Ale czym? Sama mam małego hopla na tym punkcie i przgródkę w szufladzie pełną produktów do stylizacji. Ciągle eksperymentuję, szukam nowych inspiracji a w tym wpisie skupię się na jednej marce, która oferuje nie tylko jakość, ale także różnorodność - głównie kolorystyczną. Golden Rose posiada pudry do brwi w kilku kolorach i magiczny eyeliner, którym możemy dorysować pewne włoskowe braki (ale do niego jeszcze powrócę).

Ekstrawagancka Swatche

Zaczynajmy! Na salony wkracza marka Golden Rose a dokładnie produkt ponadczasowy - puder Eyebrow Powder Vitamin E. Dla jednych Cara Delevingne to posiadaczka idealnych brwi, innych tymczasem pociągają delikatnie rozczesane włoski. Ja stoję gdzieś pomiędzy - w dziennym makijażu rzadko decyduję się na szablonowe odwzorowanie, jednak przy mocnym, wieczorowym makijażu lubię nieco zaszaleć. Liczy się różnorodność - skoro mamy tak ogromne pole do popisu, to dlaczego mielibyśmy się ograniczać?


➦Do wersji dziennej

W takim makijażu w zupełności wystarczy nam użycie pudru. W dziennym looku lubię, gdy moje brwi nie są przyćmiewane przez makijaż oka, ale nie mogą też żyć własnym życiem i upodabniać do orła. Podstawową zasadą jest ukryć pewne ubytki. A tu penseta się omsknie, czy też nasze włoski postanowią naturalnie stworzyć małe, puste wysepki... Tak to my się nie będziemy bawić. Lekkie zatuszowanie niedoskonałości i poprawki względem brwi to dwie rzeczy, bez których raczej nie wychodzę z domu. Wystarczą dwie minutki, nie więcej.

➦ Do wersji wieczorowej

Duet rządzi. Począwszy od wypełnienia drobnych braków pudrem, wyrysowania idealnego kształtu, poprzez utrwalenie i wzmocnienie koloru. Największy problem stanowi jednak sam kontur. Wieczorowy look to w moim mniemaniu przede wszystkim mocny makijaż oczu. A sami wiecie, jak łatwo wtedy uczynić brwi niewidzialnymi. Moda na taki makijaż dawno już minęła, więc warto pamiętać o wszystkich elementach. Tutaj możemy użyć już duetu - puder i eyeliner (który również znajduje się w ofercie Golden Rose).

Ekstrawagancka Swatche

Eyebronwn Powder

Zapytałam na Instagramie co o nim sądzicie. Odzew był zaskakujący i... niezwykle pozytywny. Wyszło na światło dzienne, że to ja byłam o krok za tymi perełkami i wcześniej nie poznałam produktu od Golden Rose. Lepiej późno niż później, aż w końcu pojawiła się okazja, by poznać prawie wszystkie wersje kolorystyczne. I powtórzę raz jeszcze - nawet nie zdawałam sobie sprawy, że produkt ten można pokochać od pierwszego użycia...

Cena: ok 10 zł / Pudry dostępne są na wyspach Golden Rose, niektórych drogeriach i sklepach online.

Pewnie przez wydajność. Bo ta robi wrażenie. Człowiek używa, używa, używa... a różnicy nie widać. Inne kosmetyki do brwi też dostawały w tej kategorii masę plusików, ale puder wydaje się jeszcze bardziej zaskakującym produktem. Dodatkowo nie kruszy się, co czasami stanowiło problem w przypadku innych marek. Podczas nabierania produktu na pędzelek wokół nie tworzy się zbyt dużo brązowego pyłku, dzięki czemu łatwiej zachować porządek, a czyste opakowanie, to  przecież ładne opakowanie.

Pięć gwiazdek za pigmentację. Może nie jest to przerysowany efekt jaki uzykujemy przy eyelinerze, pomadzie czy kredce. Intensywność i krycie możemy stopniować. Gdy przesadzę z wyrysowaniem przedniej części brwi, wtedy sięgam po grzebyczek i wyczesuję nadmiar. Raz, dwa i gotowe.

Kolejnych plusów należy doszukać się w dostępnej kolorystyce. Niektóre marki posiadają jedynie dwa lub cztery uniwersalne kolory. Dla większości śmiertelniczek jest to wystarczająca ilość, ale w tym wypadku - im więcej, tym lepiej. Dlatego Golden Rose proponuje nam aż 7 odcieni. Nie tylko dla blondynek. Na poniższym zdjęciu zestawiłam sześć swatchy - od numeru 102 (najniżej) do 107.

Ekstrawagancka Swatche

Samo opakowanie jest małe, poręczne - chociaż moim zdaniem niezbyt ładne. Okrągłe, z plastikową szybką, przez którą widać kolor pudru. W zestawie znajdziemy również dwustronny pędzelek, który może i przyda się na wyjazdach, ale nie zostałam jego szczególną fanką. Zwłaszcza, że jest problem by schować go do plastikowego pojemniczka - wypada, ucieka, buntuje się - po prostu tam nie pasuje. Dlatego pozostawiłam podstawowe kartoniki, w których kupujemy produkt i tam przechowuję cały zestaw. Jest to zdecydowanie lepsza - wizualnie, jak i praktycznie - forma przechowywania większej ilości pudrów. Kwadratowe pudełeczka prościej jest ułożyć w przegródce, nie grzechocą i nie rysują plastikowych opakowań pudrów do brwi.

🔺Zalety: dostępne kolory, cena, pędzelek w zestawie, wydajność, odpowiednią konsystencja (puder nie jest twardy i nie osypuje się).
🔻Wady: w subiektywnej ocenie plastikowe opakowanie wydaje się niepraktycznie i niezbyt ładne.


#wakacyjneBEAUTY - Wpis powstał w ramach blogerskiej akcji, która trwać będzie 5 dni, a każdy dzień to nowy post nawiązujący do wakacyjnej aury, jak i do sfery beuaty. Pozostaje mi więc zaprosić Ciebie, mój drogi czytelniku, na kolejne artykuły, jak i zaprosić do odwiedzenia moich koleżanek, które również zaserwują wiele ciekawych treści.

Koniecznie sprawdźcie, co przygotowały dla Was dziewczyny:


PAULINA
paulinablog
AGA
agwerblog
OLGA
apieceofally
ALICJA
kotmaale
PAULINA
simplistic
ILONA & MILENA
blessthemess
JUSTYŚ
okiemjustyny
GOSIA
candykiller
AGNIESZKA
agnieszkabloguje

Temat brwi jest nieśmiertelny  i powraca niczym mantra. A czego Wy używacie do podkreślenia oprawy oka i co możecie polecić?