Jedna stała się hitem blogosfery, kiedy to rozmowy o tej drugiej przeszły jakby bez echa. Wibo swojego czasu wypuściło kilka ciekawych produktów do konturowania twarzy, ale nie można zaprzeczyć, że to o paletce 3 Steps to Perfect Face w wersji Light pisało się najczęściej i to również ona stanęła w świetle chwały. Jakiś czas później, do swojej siostrzyczki dołączyła nowa, ciemniejsza wersja. Czas na konfrontację. Light czy Dark? Jesteście gotowi sprawdzić ciemną stronę mocy?

Porównanie paletek - Ekstrawagancka - Recenzje

#makijażowe love - Inspirujący tydzień lutego, który udowadnia, że blogerki to nie tylko samotne dusze dbające jedynie o swój blogowy kącik. Przez siedem dni spodziewajcie się inspirujących wpisów, które nie tylko będą uczyć i inspirować, ale także zachęcać Was do działania. Nie wstydźcie się i tagujcie swoje zdjęcia powyższym hashtagiem. Pokażcie swoje makijaże, ulubione kosmetyki i wszystko, co związane jest ze strefą beauty. Pokażcie, że jesteście z nami! Liczymy na Waszą kreatywność...

To tylko kolejna paletka do konturowania - rzec by się chciało. Nawet patrząc na opakowanie -rozwiązanie trochę już nam znane, bo Sleek ma w swojej ofercie potrójne paletki. Ma je także Makeup Revolution, ale mnie najbliższej było do tych Wibo i o ile z wersją MUR poznałam się dobrze, to jednak pozostaję zdania, że gdy trzeba polecić dobrą i tanią paletkę, wtedy mówię -3 Steps to Perfect Face. Takie już zrzędliwe z Nas kobiety, że czy twarz ładna, czy też trochę mniej - konturować ją chcemy. Wyszczuplić nosek, zaznaczyć kości policzkowe a później jeszcze machnąć delikatnym rumieńcem i dodać dziewczęcego blasku na nosku. 

Konturowanie stało się etapem makijażu, a nie jego dodatkiem. Za nadwyżkę uważa się sztuczne rzęsy, dlatego jeżeli zapytacie koleżanek (kolegów może też), to większość zgodnie potwierdzi, że bronzer, róży czy rozświetlacz to stały element ich codziennego makeup'u. Pojedynczo... albo wszystko razem. Kto by nam tego bronił. Korzystamy, bo możemy. Jeszcze niedawno w zakresie kosmetyków do konturowania panował pewien deficyt, taki trochę PRL, bo gdy jakaś drogeryjna marka rzuciła taki zestaw do konturowania, to albo szybko znikał z półek albo był nie dla każdego. Marki z wyższej półki miały znacznie mniej okrojony asortyment - ale za to klientów jakoś mniej.

Ekstrawagancka Recenzje

3 Steps To Perfect Face

Pojawiła się na drogeryjnych półkach w listopadzie 2015 roku. Kopę lat by się chciało, jeżeli patrzeć na kosmetyk nie przez pryzmat naszego czasu, a tego jak wiele nowości pojawia się w każdym miesiącu. A ona dalej tam jest - wciąż leży na szafeczce w Rossmannie czy innej drogerii posiadającej produkty Wibo. I... doczekała się drugiej wersji kolorystycznej, bo o ile pierwsza wersja zebrała sporo pochwał, to znalazły się buzie, do których kolorystyczne trio nie pasowało. Niektórzy narzekali też na zestawienie mieniącego się drobinkami rozświetlacza i błyszczącego różu. Ale nawet rzeczy uniwersalne nie są na tyle doskonałe, by przypaść do gustu każdemu.
Cena: 19,90 zł / Pojemność: 10 g / Skład: (INCI) - KLIK / Dostępna m.in. w Rossmannie 


Ekstrawagancka - Recenzje

Mamy więc do dyspozycji plastikową kasetkę i to całkiem wytrzymałą. Paletka jest malutka i poręczna. Mieści się w kosmetyczce, a dzięki lusterku możemy przeglądać się do woli. Do pigmentacji trudno mieć jakieś ale, szczególnie, że to od Nas zależy jaki efekt chcemy uzyskać - od delikatnego, bardzo dziennego, aż po wersję wieczorową. Wiele osób zwróciło uwagę na perfumowany zapach produktów. Jest słodki, ale dosyć intensywny. 

Wersja Light:


  • light powder - co oznacza ma w tym wypadku bronzer. Chłodny, idealny dla blondynek. To my wybieramy intensywność koloru poprzez stopniowe dokładanie produktu.
  • highlighter - rozświetlacz, który w paletce swoim kolorem przypomina mi słynną Mary-Lou. dopiero na skórze przybiera delikatnie mroźny kolor, a drobinki pięknie odbijają światło.
  • holographic blusher - róż, który zdobył chyba najwięcej pozytywnych opinii z całego trio. To śliczny, cukierkowy kolorek ze złotymi drobinkami.

Wersja Dark:

  • contouring powder - wreszcie nazwa adekwatna do przeznaczenia produktu. W wersji Dark bronzer jest znacznie ciemniejszy i jednocześnie cieplejszy. Trzeba uważać z ilością aplikowanego produktu.
  • highlighter - błyskotki podobne do tych z wersji Light, ale tym razem w złotym i równie błyszczącym wydaniu.
  • blusher - czyli róż, któremu bliżej do drugiego bronzera. Ma odcień miedzianego brązu i wymaga wprawnej ręki w aplikacji. 

SWATCHE

Ekstrawagancka - Recenzja

Produkt ten sam, o niezmienionej formule, ale w zupełnie innej kolorystyce. Trudniejszej. Oznacza to tyle, że paletki uniwersalnej light przechodzimy o level wyżej. Z całego trio wersji dark tylko rozświetlacz może przypaść do gustu każdemu, natomiast bronzer i ,,róż'' to już kwestia nie tylko odpowiedniej karnacji, ale także wprawnej ręki w aplikacji. Bez dwóch zdań wersję pierwszą polecam każdemu, za to tę ciemniejszą stronę 3STPF kosmetycznym geekom. 

Zajrzyjcie też do pozostałych dziewczyn, które przygotowały dla Was wpisy z zakresu makijażu. #makijażowelove to oficjalny hashtag akcji. Zajrzyjcie, skomentujcie i czekajcie na więcej. 
Alicja - Ala ma kotaAgnieszka - Agwer blogAgnieszka - Agnieszka blogujeJustyna - Okiem JustynyPaulina - SimplisticMałgosia - Candy Killer.