O większości włosów można powiedzieć - wymagające. Jedne potrzebują więcej nawilżenia, innym zależy bardziej na odżywieniu. Co włos, to inny głos. A ja z moją grzywą ostatnio nawet się dogaduję. Przynajmniej na tyle, że jestem w stanie ją okiełznać. A po części przyczyniło się do tego pewne trio marki L'Biotica i to dość nietypowe.


Czasami sięgam po lekki detox i nie używam szamponów z SLS czy SLES, innym razem wracam do nich, by zobaczyć, czy może tym razem skóra głowy przestanie się buntować. Wciąż eksperymentuję, poznaję, poszukuję i sprawdzam co tam w kosmetycznym świecie piszczy. A gdy przeczytałam recenzję na blogu Włosy muszą być długie, znalazłam kolejny produkt, który musiał w końcu pojawić się w mojej łazience.No i proszę, nie chybiłam z wyborem.

Kolejny raz wróciłam do produktów L'Biotica. Tym razem nie są to nowości, a coś, o czym pewnie wie już wiele z Was. Jedna z dostępnych serii mianuje się jako Biowax Glamour, a w ofercie do wyboru, do koloru szampony, maseczki i olejki. Ale mnie interesowały konkretne, dwa produkty - szampon i maska Glamour Orchid, gdzie pierwsze skrzypce gra biała trufla i orchidea. Ale po jakie licho dodawać je do składu?

Ekstrakt z Orchidei, to nic innego jak wyciąg z egzotycznych, kosztownych kwiatów Ma za zadanie nawilżać i zmiękczać włosy a dodatkowo chronić je przed tym co złe, a co codziennie osiada na naszych włosach. Ale największą uwagę zwracają białe trufle. Nie jest to składnik popularny, bo grzyby te traktowane są jako produkt luksusowy, drogi i ciężko dostępny. Na włosy mają działać upiększająco i zdrowotnie. Niezbyt często znajdziemy je w składzie kosmetyków, właśnie ze względu na to, jak trudno je zdobyć.


Intensywnie regenerujący szampon

Pachnie obłędnie a jeszcze milej rozprowadza się na włosach. Pieni się, ale bez przesady, co zresztą jest zasługą łagodniejszego zamiennika SLS, czyli Ammonium Lauryl Sulfate. Przy użyciu tego produktu bez problemu mogłam przedłużyć przerwy w myciu włosów nawet do trzech dni. Dzięki temu mogłam używać go razem z maską, o której wspomnę za chwilę. Buteleczka już dawno pokazała denko i trochę szkoda, bo zabrakło mi tutaj plusa za wydajność, jednak to, o czym należy wspomnieć, to wspaniałe właściwości działania nawet w pojedynkę lub w połączeniu z odżywkami spoza serii Glamour. Właśnie taki powinien być szampon - współgrający z innymi kosmetykami. Czy moje włosy zregenerowały się w magiczny sposób? Właściwie nie miały ku temu powodu, ale ich dobra kondycja została utrzymana i chwała za to. Produkt godny polecenia, kilku gwiazdek, ale... mam w zanadrzu jeszcze coś lepszego.
Cena; ok 23 zł / Pojemność: 200 ml /Więcej informacji; TUTAJ

🔼 ZALETY: skład, zamiennik SLS, delikatne pienienie, kremowa formuła, działanie.
🔽 WADY: cena, wydajność.

⟹ SKŁAD: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Di-PPG-2 Myreth-10 Adipate, Acrylates/Vinyl Neodecanoate Crosspolymer, Glycerin, Orchis Mascula Flower Extract, Tuber Magnatum Extract, D-panthenol, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Polyquaternium-10, Dicaprylyl Ether, Lauryl Alcohol, Styrene/Acrylates Copolymer, Glycol Distearate, Laureth-4, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Trideceth-9, Tetrasodium EDTA, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Formic Acid, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, C.I. 16185, Parfum, Lactic Acid, Citric Acid, Hexyl Cinnama


Intensywnie regenerująca maseczka do włosów

Oto i gwóźdź programu. Maseczka, po którą aż chce się sięgać. To ona była opisywana w wyżej wspomnianej recenzji i to ona sprawiła, że chcę dalej testować produkty z serii Glamour. Znów mamy skład opierający się na białej trufli i ekstrakcie z orchidei. Tym razem w jeszcze lepszym wydaniu. A sama zawartość jest naprawdę fajna, bo nie ma tam zbędnych zapychaczy, które w moim mniemaniu nie są szczególnie fajne w tego typu produktach. 
⟹ SKŁAD: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Ceteareth-20, Glycol Distearate, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Orchis Mascula Flower Extract, Tuber Magnatum Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Betain, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Sorbitan Stearate, Synthetic Wax, Polysorbate 60, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Talc, C.I. 77007, C.I. 73360, Hexyl Cinnamal.


Jest natomiast takie odżywienie, że hoho! Maseczka jest wydajna, więc wystarczy naprawdę niewielka ilość, by rozprowadzić ja na włosach. A powinna tam pozostać przez 15 minut, dlatego w tym czasie biorę kąpiel i leżakuję w wannie. Później spłukuję i nic więcej robić nie muszę. No, może dodaję jeszcze dwie kropelki serum (o, piszę o nim jeszcze niżej) i już mogę suszyć włosy. A właściwie to nie muszę, bo gdy zaplatam na noc warkocz, to maseczka tak ładnie wpływa na moje włosy, że na drugi dzień cieszę się wspaniałymi falami, których nawet nie muszę utrwalać lakierem. Włosy są ładnie skręcone, ale nie puszą się. Błyszczą, ale nie wyglądają na przetłuszczone. Lubimy się, po prostu. 
Cena: około 17 zł / Pojemność: 125 ml / Więcej informacji: TUTAJ

🔼 ZALETY: cena (biorąc pod uwagę na białą truflę), wydajność, działanie, skład.
🔽 WADY: mała pojemność produktu.

Serum A+E Biovax

A na dodatek produkt, o którym również warto wspomnieć. Używam go od początku wakacji, jest wydajny, tani i mieści się w torebce. Serum, o którym właśnie piszę, to malutka buteleczka czyniąca cuda. Używam jej zarówno przed suszeniem włosów, jak i w czasie dnia, gdy włosy za bardzo się puszą. Wyciskam na dłoń malutką kropelkę, rozgrzewam w dłoniach i delikatnie przygładzam ręką włosy, albo przeciągam pasma między palcami. Trzeba tylko uważać, by nie przesadzić z ilością, bo mokra włoszka nie jest modna w tym sezonie. Nasze końcówki pozostają jednak zabezpieczone, wygładzone i zdecydowanie mniej buntownicze. 
Cena: ok 8 zł / Więcej informacji: TUTAJ

🔼 ZALETY: cena, działanie, wielkość buteleczki, dostępność.
🔽 WADY: brak.

A jakie produkty do włosów goszczą aktualnie w Waszej łazience?