Strobing, strobing, strobing... ile razy usłyszeliście ostatnio to określenie? Jedni twierdzą, że to prawdziwy hit makijażu, inni natomiast zarzekają się, że to tylko odgrzewany kotlet. Co by nie mówić - rozświetlanie jest fajne! Czy to powiek policzków, noska... ust? Bo ja dzisiaj będę rozprawiać nie o samym strobingu, a o fantastycznym wykorzystaniu rozświetlacza w makijażu ust. Łapcie za pędzle i zaczynamy! 


Nie lubię wykorzystywać kosmetyków w oczywisty sposób. Jak już są, to dlaczego odrobinę nie zaszaleć? Dzisiaj główną gwiazdą jest... rozświetlacz. Wybrałam jeden spośród ulubionych i to on będzie królował w dzisiejszym wpisie. Jeden produkt - kilka kolorów i przyzwoita pigmentacja. Ale o tym za chwilę, bo najpierw opowiem o pomadce. 


Golden Rose Sheer Shine 04

Znowu. I znowu Golden Rose. Tylko że tym razem, nie jest to ani matowa wersja ani trwała. Właściwie pomadka Sheer jest ledwo widoczna. Dostępna jest w 32 kolorach, chociaż ma zapewniać 'transparentne' i połyskujące wykończenie. W większości to typowe nudziaki a kolorek 04 delikatnie wpada w brudny róż. Jednak po aplikacji ładnie stapia się z naturalnym kolorem ust. To bardzo dobrze, bo w dzisiejszym makijażu będzie jedynie bazą. Bardzo kremowa konsystencja sprawia, że produkt lekko sunie po ustach, nie zastyga i daje wykończenie typowe dla pomadek nawilżających. No i ten filtr - mamy tutaj 25 SPF, czyli w zupełności wystarczająco, jak na pomadkę! Na trwałość mogłabym odrobinę kręcić nosem - jednak byłoby to bardzo nieładne zagranie, bo konsystencja pomadki przyczynia się do tego, że produkt raczej nie zostanie zbyt długo na ustach.
Cena: 14,90zł


Glamour Schimmer

Nie trudno zgadnąć jaką kolekcją był inspirowany. To rozświetlacz do zadań specjalnych - można nim wykonać delikatny makijaż oka albo po prostu użyć do strobingu. Ma drobinki, które delikatnie migoczą na skórze a dzięki pięciu różnokolorowym paseczkom, efekt ten jest jeszcze ciekawszy. Jeżeli chcemy, możemy użyć  tylko wybranych kolorów - ja na powiekę nakładam najjaśniejszy, natomiast nosek muskam ostatnim kolorkiem. To samo tyczy się skroni.

Pigmentacja bardzo przyzwoita, chociaż to samo mogłabym powiedzieć o trwałości. Niestety w dzisiejszym makijażu to, ile produkt utrzyma się na ustach nie jest zależne od rozświetlacza, ale gównie od pomadki.
Cena: około 21 zł


Dzisiaj postawiłam na minimalistyczny makijaż. Co prawda w ilości użytych kosmetyków się nie ograniczałam - podkład, korektor, puder, bronzer i produkt do brwi, ale używałam ich po troszku i z głową. Przy zbyt wyrazistym oku, trick z rozświetlaczem wyglądałby nieco imprezowo. Wiecie, taka druga kula dyskotekowa na sali. Jednak i w takim wydaniu mogliście mnie już zobaczyć, dokładnie TUTAJ.

Makijaż krok po kroku:


  • W przypadku pojawienia się suchych skórek używamy peelingu. Ewentualnie pozbywamy się martwego naskórka podczas krótkiego masażu szczoteczką do zębów. Efekt jest bardzo podobny i również nie pochłania zbyt dużo czasu. 
  • Usta pokrywamy cieniutką warstwą podkładu - dosłownie muskamy je pędzlem (lub gąbeczką czy palcami), którym wcześniej nakładałyśmy fluid. Zwiększy do przyczepność następnego produktu. 
  • Aplikujemy cienką warstwę pomadki  - w tym przypadku Golden Rose Sheer Shine. Chcemy, by jedynie koloryt ust został wyrównany. 
  • Opuszkiem palca nabieramy odrobinę rozświetlacza i wklepujemy go w usta zaczynając od środka. Stopniowo możemy aplikować produkt nieco po bokach, pamiętając, by gradient był jak najbardziej naturalny. 
  • Od Nas zależy jak intensywny błysk otrzymamy - od delikatnego rozświetlenia po piękną taflę. 



Efekt końcowy jest bardzo delikatny i subtelny. Jednak to dopiero w słońcu prezentuje się najokazalej. Co prawda swoje usta lubię  - a co, to nie wstyd coś lubić w sobie! - ale nie mogłabym powiedzieć, że wyglądają spektakularnie. Tymczasem odrobinka rozświetlacza sprawia, że wydają się wydatniejsze, pełniejsze... a mimo wszystko makijaż ten jest ledwo zauważalny. To jak, można go nazwać dziennym czy raczej odważnym? 

#loveyourlipsweek 

Raz, dwa, trzy... właściwie to szósty dzień wyzwania za nami. Sama jeszcze nie wiem, co zaserwuję na zakończenie, ale na pewno nie będzie nudno. Zajrzyjcie też na blogi innych dziewczyn, bo i tam dużo się dzieje!
Agnieszka - agwerblog.pl |  Justyna - hushaaabye.pl |  Alicja - kotmaale.pl |  Paulina - paulinablog.pl |  Olga - apieceofaly.pl |  Justyna - okiemjustyny.blogspot.com |  Patrycja - tbof.pl