Zazwyczaj lubimy swoje usta. Uwodzimy uśmiechem, czasami układamy je w podkówkę, gdy nasz partner nie chce na coś przystać a jeszcze innym razem wydymamy wargi niczym małpka, bo chcemy okazać całemu światu swoją dezaprobatę. Niektóre z Nas otrzymały duże, pełne wargi. Dla innych ratunkiem jest konturówka i pomadka w zbliżonym odcieniu. Ale wiecie co? Żadna pomadka nie będzie wyglądać ładnie, gdy na zębach są przebarwienia... 


Wybielające pasty do zębów

Ileż to past zalega na drogeryjnych półkach, a jedna drugą chciałaby przekrzyczeć, bo gwarantuje bielszą biel niż jej poprzedniczka. Obiecują śnieżnobiałe, perfekcyjne w każdym calu ząbki,  a tymczasem w wielu przypadkach niewiele mogą. Pasta ma przede wszystkim pozbywać się osadu i bakterii, które uzbieramy w ciągu dnia. Nie może być zbyt silna, by nie podrażniać dziąseł, ale także zbyt delikatna, bo nawet nie poczulibyśmy różnicy po jej użyciu. Wiele past posiada w składzie SLS-y. Staram się ich unikać z jednego względu - moja cera bardzo nie lubi tego dziadostwa, a wystarczy, że przy porannym myciu zębów (zbyt zaspana) nie zwrócę na to zbyt dużej uwagi i... bach, piana od pasty wokół ust oznacza, że na drugi dzień pojawi mi się tam drobna kaszka. 

Inne metody wybielania zębów

Więc chociaż często sięgam po pasty wybielające, to 'zjadam' przy tym niesamowicie dużo nerwów. Swoją drogą, rzadko osiągam taki efekt, jakiego bym sobie życzyła. Należy pamiętać, że w wielu przypadkach żółty odcień zębów to nie jest skutek złej higieny jamy ustnej, a naturalny kolor szkliwa. We własnym zakresie możemy co najwyżej pozbyć się przebarwień - tych spowodowanych głównie przez picie kawy czy herbaty. Jako posiadaczka naturalnie ciemniejszego szkliwa wiem, że o hollywoodzkim uśmiechu mogę zapomnieć. Zawsze można się ratować też paskami czy silnymi żelami, ale zdecydowanie nie polecam takiego rozwiązania osobom o nadwrażliwych dziąsłach. W efekcie możecie zyskać... brak efektu a w gratisie krwawienie z jamy ustnej. Nawet zbiegi przeprowadzane przez dentystów nie dają trwałych efektów - często jesteśmy zmuszeni do zmiany diety, by wydane pieniądze nie poszły na marne. Dodatkowo możemy być uczuleni na któryś ze składników, a do takiego zabiegu nie kwalifikują się przyszłe mamy lub te, które właśnie karmią swoje maluszki. Tymczasem skuteczne pozbycie się przebarwień, to sprawa naprawdę prosta. Czy uwierzycie, że wystarczy tylko... 


Węgiel aktywny

Kosztuje niewiele a do tego dostępny jest bez recepty. Możecie go kupić w każdej aptece, wybierając przy tym, czy wolicie wersję w tabletkach z możliwością samodzielnego rozkruszenia, czy też kapsułkach. W obu przypadkach koszt jest rozsądny - nie przekracza 10 zł. Właściwie sprzedawany jest na zupełnie inne dolegliwości, niż przebarwienia na ząbkach - podawany jest przy różnych problemach z brzuszkiem, ale wolelibyście nie czytać teraz o zatruciach pokarmowych. Posiada właściwości wiążące związki chemiczne, ale jednocześnie nie wiąże minerałów wapnia i magnezu.To sprawia, że pozbywa się tego, co zbędne a jednocześnie nie szkodzi naszemu szkliwu.  


Olej kokosowy

To prawdziwy killer na bakterie - szczególnie te powstające w jamie ustnej. Wszystko to zostało potwierdzone badaniami. Dodatkowo olej kokosowy, nierafinowany, jest w 100 % naturalny. Możemy go bezpiecznie spożywać, nie wytwarza piany, tylko rozpływa się w ustach. Mamy wpływ na jego stan skupienia - w wysokiej temperaturze zamienia się w ciesz, ale trzymany w cieniu i temperaturze pokojowej, przyjmuje postać stałą. Jest słodki w smaku, ale możemy łączyć go z innymi produktami, takimi jak mięta, eukaliptus, olej goździkowy czy soda oczyszczona.  


O wybielaniu zębów za pomocą oleju kokosowego dowiedziałam się ponad dwa lata temu. Odwiedzając ciocię w sklepie ze zdrową żywnością, słuchałam różnych historii o sposobach na zastosowanie naturalnych produktów. A o samym oleju kokosowym mógłby powstać jakiś epos rycerski, bo zasług ma co niemiara! Podobno codziennie żucie łyżeczki tego specyfiku gwarantuje nie tylko oczyszczanie organizmu, ale także jaśniejsze szkliwo. Nie wiedziałam jednak, że w połączeniu z węglem można spodziewać się znacznie lepszych efektów, dlatego gdy rok temu poznałam bloga Klaudyny Hebdy, długo się nie zastanawiałam i sama spróbowałam...  


Sposób przygotowania

Przepis chyba nie może być prostszy - potrzebujemy jedynie węgla aktywnego, oleju kokosowego, czegoś, czym będziemy mogli zmieszać oba składniki oraz pojemniczka do przechowywania naszej pasty. Jeżeli mamy zamiar przygotowywać ją przed każdym użyciem, wtedy ostatni element będzie zbędny. 

Składniki:
  • 1-2 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego
  • 2-3 tabletki węgla (najlepiej w formie kapsułek

Jak przygotować pastę i jak jej używać - krok po kroku:
Pastę możemy przygotować w większych ilościach lub do jednorazowego użycia. Wyżej podałam przepis, który gwarantuje nam masę wystarczającą na kilka-kilkanaście użyć. 
  • W przygotowanym wcześniej pojemniczku rozgniatamy 2-3 tabletki węgla bądź rozcinamy kapsułki z proszkiem. 
  • Dodajemy łyżkę oleju kokosowego.
  • Całość mieszamy aż do uzyskania jednolitego koloru.
Pasta jest już gotowa, więc teraz kilka słów o jej użytkowaniu. Nie jest to nic niebezpiecznego - ten rodzaj wybielania zębów jest znacznie mniej inwazyjny, niż stosowanie produktów silnie wybielających. Dodatkowo nie ma co martwić się o podrażnienia dziąseł - jest wręcz odwrotnie, olej kokosowy ukoi je. Czarny kolor pasty nie brudzi - pozbędziemy się go przy użyciu gorącej wody. Warto jednak zaopatrzyć się w dodatkową szczoteczkę - chwilę zajmie, zanim pozbędziemy się z niej tłustego nalotu po oleju.
  • Nakładamy odrobinę pasty na szczoteczkę do zębów.
  • Delikatnie rozprowadzamy ją na zębach. Jest to o tyle łatwe, że czarny kolor pasty uwidoczni gdzie warto nałożyć jej nieco więcej.
  • Zamykamy usta i czekamy od 2 do 5 minut. Pasty nie połykamy. Naturalnym jest, że olej kokosowy zacznie się rozpuszczać pod wpływem ciepła. 
  • Następnie wypluwamy płyn, możemy delikatnie oczyścić zęby przy użyciu szczoteczki i wody. 
  • Ząbki będą gładkie i czyste, dlatego nie trzeba używać innej pasty.

Jak często stosować naturalną pastę? 

Częstotliwość używania pasty zależy właściwie od naszego szkliwa. Różnicę widać po pierwszy użyciu, ale... moje pierwsze stosowanie pasty wyglądało następująco: używałam jej przez tydzień, dzień po dniu w ramach wieczornego mycia zębów. Pozostałe dwa mycia wykonywałam swoją ulubioną pastą. Po siedmiu dniach wracałam o pasty raz na trzy dni a efekt był równie widoczny, jak kilka dni wcześniej. Jeżeli przypadni nam do gustu taka naturalna forma mycia zębów, warto zastanowić się nad całkowitą zamianą chemii na naturalny skład - w Internecie i książkach znajdziecie wiele przepisów, według których możecie przygotować domową pastę do zębów opierającą się głównie na oleju kokosowym. 

Nie oznacza to, że na rzecz naturalnego produktu zrezygnujemy ze świeżego oddechu. Chociaż pasta na bazie oleju kokosowego i węgla aktywnego nie zapewni nam mentolowego zapachu, to fani naturalnych kosmetyków znaleźli na to sposób - chociażby w postaci dodawanych listów mięty. 


Jak przechowywać?

Należy pamiętać, że przygotowana przez Nas pasta to kosmetyk naturalny - bez konserwantów i dodatków, które przedłużą jej ważność. Dlatego jeżeli zamierzamy zrobić jej więcej niż na jedno użycie - warto zadbać o odpowiednie opakowanie. Ja wybrałam malutki słoiczek, który możemy kupić w sklepie Tiger za 3 zł. Oczywiście uprzednio go wyparzyłam a następnie przełożyłam do niego moją pastę. W ostatnim etapie należy dodać naklejkę na spód opakowania - najlepiej z datą 'produkcji' naszego kosmetyku lub datą, do której powinniśmy zużyć pastę. Proponuję maksymalnie 3 miesiące. Uwaga, bo przy wyższej temperaturze konsystencja może zmienić się ze stałej w płynną -- nie oznacza to, że pata nadaje się tylko do kosza. To tylko olej kokosowy lubi robić takie figle. 


Ładny uśmiech to nie tylko kolorowa pomadka i perfekcyjnie obrysowany kontur ust. To także brak suchych skórek, zadbana cera i dobrze prezentujące się ząbki. Dlatego piąty dzień wyzwania #loveyourlipsweek potraktowałam nieco inaczej, z większym przymrużeniem oka i swobodą. Ja zaczęłam od strony pielęgnacyjnej... a co mają dla Was dziewczyny? Sprawdźcie, przeczytajcie, skomentujcie! 

Agnieszka - agwerblog.pl |  Justyna - hushaaabye.pl |  Alicja - kotmaale.pl |  Paulina - paulinablog.pl |  Olga - apieceofaly.pl |  Justyna - okiemjustyny.blogspot.com |  Patrycja - tbof.pl