Prezentuje się zacnie. Kobiety kochają go przede wszystkim za wygląd, chociaż nie powinno się oceniać książki po okładce, a pędzla po błyszczącym włosiu. Niezwykle dobrze prezentuje się wśród akcesoriów do makijażu a już na pewno zdecydowanie odstaje swoim wyglądem od całej reszty. Nazywają go wachlarzem, czasami miotełką... rozłożysty pędzel zna każdy, ale nie każdy wie, do czego właściwie służy. 

Pędzel wachlarzowy do maseczek, rozświetlacza, nadmiaru pudru i osypujących się cieni

Jest ich na rynku sporo. Większość marek specjalizujących się produkcją pędzli, posiada w swojej kolekcji przynajmniej jeden model pędzla wachlarzowego. Mogą mieć różne grubości i długości włosia. Jeden element powinien zostać niezmienny - kształt przypominający wachlarz lub rozłożystą miotełkę. Również i przedział cenowy jest bardzo różnorodny. Za taki pędzel zapłacimy od kilku złotych do nawet stu. 

Marka Nanshy wie, czego potrzebują konsumentki i konsumenci. Dlatego w ofercie pojawił się nowy pędzel i jest już dostępny w sprzedaży. To dla mnie wspaniała okazja, by opowiedzieć nieco o jego zastosowaniu...

Fan - to właśnie pędzel wachlarzowy, który ma więcej zastosowań niż może się wydać. Niektóre kobiety posiadają go, ale nie wiedzą jak bardzo jest uniwersalny. W ofercie Nanshy, standardowo mamy do wyboru dwa kolory trzonka - klasyczną czerń i perłową biel. W moje łapki trafiła wersja biała, chociaż i druga wygląda równie kusząco. Jest to ręcznie wykonany pędzelek o wysokiej jakości. Z wyrobami Nanshy obcuję nie od dziś. Począwszy od pojedynczych pędzli, aż po cały zestaw. I dalej jestem równie zadowolona, co dnia pierwszego. Wszystko ze względu na to, że przy odpowiednim użytkowaniu pędzle pozostają w dobrej kondycji nawet i po wielu, wielu praniach. Do tej pory tylko jeden z nich zgubił... jeden włosek. Nie więcej, a jest to najbardziej eksploatowana przeze mnie sztuka - flat top.


Dostępność pędzla nie sprawia trudności. Znajdziemy go między innymi na stronie eKobieca (TUTAJ) oraz na oficjalnej stronie Nanshy (TUTAJ), gdzie przesyłka do Polski jest bezpłatna. Cena to koło 44 zł na stronie drogerii. W porównaniu do innych pędzelków, to cena niezwykle znośna. Miotełki potrafią kosztować nawet i ponad 100 zł. Warto jednak zwrócić uwagę, że pędzelek wykonany jest ręcznie i do tego z włosia syntetycznego (czyli nie cierpią żadne zwierzaczki!).

Nie jest to pędzel niezbędny. Zalicza się raczej to tych, które służą rozpieszczeniu lub ułatwieniu w pracy. Dla wizażysty i kosmetyczki może okazać się wspaniałym wyborem, właśnie przez szeroki zakres zastosowań. Dla mnie? Nowy dodatek, który cieszy niezmiernie. Taki mały, a sprawia tyle radości. Oczywiście do tej pory radziłam sobie bez niego i mój makijaż dużo na tym nie ucierpiał - ale tylko dlatego, że posiadam już cały zestaw pędzli Nanshy i dla każdej sztuki znalazłam kilka nowych zastosować. Fan okazał się jednak pędzlem, który najbardziej pokochałam przy aplikacji rozświetlacza. To jednak dopiero początek...


Wachlarz do... nakładania maseczki

Języczek bywa znienawidzonym pędzlem - jeżeli mowa o nakładaniu podkładu. W przypadku aplikacji maseczek, zyskał jednak spore grono fanów. Nie nadaje się jednak do masek bardzo płynnych czy kwasów owocowych. Do tego dłuży jednak model Fan. Rozłożyste włosie umożliwia pracę z tego rodzaju produktami. Do tego łatwo je domyć, a niewielka ilość włosków sprawia, że proces schnięcia nie jest przesadnie długi.


Wachlarz do... aplikacji rozświetlacza

A także bronzera czy różu. Hulaj dusza, hulaj! Skąd takie uniwersalne zastosowanie? Pędzlem Fan aplikacja tego typu produktów daje bardzo delikatny efekt. Na pewno ciężko będzie nałożyć produkt w taki sposób, by powstała nieestetyczna plama. Często stosuje się go w makijażach typu make-up no make-up. Włosie nabiera niewielką ilość produktu i w delikatny sposób nanosi go na wybrane części twarzy. W moim odczuciu najlepiej spisze się przy aplikacji rozświetlacza. W przypadku bronzera czy różu oczekujemy bardziej intensywnego koloru, za to rozświetlacz nie jednej z Nas uprzykrza życie. Nie wypada mieć na twarzy efektu tafli, gdy stawiamy na naturalny makijaż. 


Wachlarz do... usunięcia nadmiaru pudru

Biały pyłek na nosie? To nie są żadne nielegalne środki. Nawet z transparentnym pudrem należy uważać, by nie upodobnić się do córki piekarza. Przesadzić można ze wszystkim, nawet z pudrem, ale najważniejsze to pozbyć się go i nie uszkodzić przy tym makijażu. Jak? Właśnie takim pędzlem. Delikatnie omiatamy nim twarz i voilà - wszystko wróciło do normy.


Wachlarz do... walki z osypującymi się cieniami

Te to dopiero potrafią uprzykrzyć życie. W porównaniu do pudru, niestety nie są transparentne. Panda pod okiem, brąz tuż przy nosku... albo to, co najgorsze - brokat wszędzie, tylko nie na powiece. Dlatego najlepiej malować oczy, zanim przystąpimy do tapetowania twarzy. Ehkem, jasne, że przecież wystarczy nam cieniutka warstwa podkładu albo korektora, ale nawet jej nie chcemy naruszyć. Dlatego najpierw malujemy oczęta, później oczyszczamy okolicę pod okiem pędzelkiem Fan i wtedy możemy przejść do makijażu twarzy. Taka drobna zmiana kolejności działań, a tak ułatwia życie.


Dlaczego włosie syntetyczne?

Gdyby tak na sekundkę wrócić do pierwszego zastosowania pędzla, wszystko stanie się jasne. Naturalne włosie co prawda ma wielu zwolenników, ale przy aplikacji maseczek niestety jest najmniej funkcjonalne. Wszystko przez to, że trudniej je oczyścić a dodatkowo szybciej się zniszczy. Dodatkowo włosie syntetyczne jest bezpieczne dla alergików. Jeżeli pędzelek używany jest przez wizażystkę, nie musi się ona martwić, że klient lub klientka ma uczulenie na włosie naturalne. Szczególnie, że w przypadku Nanshy nie odczujemy zbytniej różnicy. Na co dzień używam jedynie dwóch pędzli z włosia naturalnego, ale równie dobrze sprawdzają się ich syntetyczne zamienniki.


Są rzeczy mniej i bardziej uniwersalne. W niektórych przypadkach wypada za to karcić, w innych pozostaje tylko się cieszyć. Pędzel fan może cieszyć na kilka sposobów, dlatego jeżeli czujecie pewien niedosyt względem Waszej kolekcji pędzli, to może przyjrzyjcie się raz jeszcze temu modelowi?

Jakie modele pędzli są Waszymi ulubionymi? Po jakie marki sięgacie najczęściej?