Relaksujący, leczniczy a może sportowy? Istnieje wiele rodzajów masaży. Jedne są przyjemne i rozluźniające, inne wymagają od Nas niemałego wysiłku. A co jeżeli Wam powiem, że może być przyjemnie i z pożytkiem dla Waszej cery? Jeden rodzaj masażu upodobałam sobie najbardziej. Zapobiegający. Dzięki niemu niestraszne są zmarszczki i zmiana owalu twarzy. Dzisiaj będzie o urządzeniu, które wprowadziło w moje życie dodatkowe 3 minuty przyjemności. Oto moje codzienne obcowanie z 24-karatowym złotem.

Masażer pulsacyjny z 24-karatowym złotem DermoFuture

Masaż twarzy - czy jest mi to potrzebne?

Wykonujesz go codziennie, nawet jeśli o tym nie wiesz. Jeżeli tylko przywiązujesz wagę do wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, to podczas demakijażu stosujesz nic innego, jak masaż twarzy. Czy to olejkiem, wacikiem nasączonym płynem micelarnym a może rękawicą i wodą. Te delikatne ruchy pozwalają pozbyć się opuchlizny - tej po kilkugodzinnym śnie lub całym dniu pracy. To jednak nie są jedyne plusy. Regularny masaż twarzy pozwala zachować odpowiedni owal twarzy i zapobiec zbyt wczesnemu powstawaniu zmarszczek.


Urządzenia przydatne podczas masażu

Najlepszym i najbardziej niezawodnym urządzeniem są nasze dłonie. Po prostu. Zwinne paluszki naprawdę potrafią zdziałać cuda. O technikach masażu powstał nie jeden, nie dwa, a wiele, wiele wpisów i filmów instruktażowych. Warto też sięgnąć po książki związane z tematyką masażu. Kiedy należy się jednak do grupy wygodnisiów, to co by nie mówić, ale nawet do takiej czynności szuka się wspomagaczy. Jakich? Ano najczęściej takich, co to potrzebują kilku baterii lub szybkiego ładowania. Najlepszym wyborem jest sięgnięcie po masażer pulsacyjny. 

Masażer do twarzy z głowicą wzbogaconą 24-karatowym złotem

Myślałam... baaa, byłam nawet pewna, że marka DermoFuture już bardziej mnie nie zaskoczy. Teraz już niczego nie jestem pewna. W moje ręce wpadł pulsacyjny masażer do twarzy. Potraktowałam go z przymrużeniem oka, jako zbędny gadżet, co to powinien najzwyczajniej zaspokoić ludzką ciekawość. Takie niewielkie urządzonko, co to w pudełeczku wygląda jak grawerowany długopis, jeden z tych, co to dostaje się od wujostwa na wielkie okazje. Błyszczący, ekskluzywny, chociaż nieco zabawnie wyglądający. Taka sobie ogromna literka ''T'', wzbudzająca zainteresowanie każdego. 

Głowica została wzbogacona 24-karatowym złotem. Oznacza to, że podczas masażu uwalniane są jony złota, których zadaniem jest stymulowanie produkcji kolagenu w skórze. A co to kolagen, to chyba wie każdy, kto marzy o młodo wyglądającej skórze. Jony mają także wpływać na regulację i równowagę bioelektryczną, a także wspomagać regenerację komórek. Troszeczkę wydaje się to być skomplikowane, ale wystarczy po prostu pomyśleć o tym, jak wibracje wpływają na naszą cerę. Chodzi tutaj o poprawę krążenia. Mamy wtedy wpływ na mięśnie twarzy. To jak ze sportem - jeżeli będziemy systematycznie rozciągać się i wykonywać ćwiczenia, to nasze ciało pozostanie w lepszej kondycji na długie lata. Nie chcemy przecież, by nasza skóra była zwiotczała i opadała poddając się sile grawitacji, prawda? Jeżeli oczekujemy bardziej spektakularnego efektu, warto dołączyć do masażu ulubione serum. Dzięki temu lepiej się wchłonie, a my dotlenimy skórę i zwiększymy jej elastyczność. 

Masażer pulsacyjny z 24-karatowym złotem DermoFuture

Jak używać pulsacyjnego masażera?

Nie będzie skomplikowanych formułek i rytualnych wygibasów. Użycie pulsacyjnego masażera jest bajecznie proste i niewymagana jest znajomość czarów. Chociaż z drugiej strony, to trochę jak posługiwanie się różdżką. Najpierw oczyszczamy naszą twarz. W ruch idzie więc wacik, czy cokolwiek innego, co pozbędzie się wszystkiego, co od rana znalazło się na naszej twarzy. Jeżeli dzielimy z kimś masażer, warto zadbać o jego higienę i przetrzeć trzonek jakimś płynem dezynfekującym lub myjącym. Może to być i płyn micelarny. Gdy wszystko już przygotowane, przykładamy masażer do naszej twarzy i wykonujemy posuwiste ruchy od środka twarzy na zewnątrz. I tyle. Masaż powinien trwać przynajmniej 2-3 minuty. Można go wykonywać rano, jak i wieczorem, chociaż ja najbardziej lubię tę drugą opcję.



Czy efekty widać od razu? 

Zjedzenie na obiad ryby z parowaru bez dodatku soli nie sprawi, że po dwudziestu minutach człowiek stanie się szczuplejszy. Wiem coś o tym.  Podstawą jest regularność. Jeżeli wprowadzimy masaż do naszego codziennego życia i codziennie poświęcimy dwie lub trzy minuty na użycie pulsacyjnego masażera, to będzie to cudowna lokata na przyszłość. To jak odkładanie w młodości na przyszłą emeryturę. Opłacalne, chociaż wcale wiele od Nas nie wymaga. Niektóre efekty zobaczymy jednak dużo wcześniej - chociażby zmniejszona opuchlizna, czy poprawiony owal twarzy. Skóra po miesiącu staje się bardziej napięta, przez co nasze rysy mogą się ciut zmienić.

Masażer pulsacyjny z 24-karatowym złotem DermoFuture


Gdzie kupować produkty DermoFuture?

Kilkukrotnie pytaliście, gdzie dostępne są produkty DermoFuture. Najczęściej pytanie dotyczyło sonicznej szczoteczki, ale także serum z witaminą C. Jeżeli mowa o kosmetykach, to niektóre z nich dostępne są stacjonarnie i to jeszcze w Rossmannie. Na pewno tyczy się to wypełniacza zmarszczek czy produktu powiększającego usta. A co z resztą? Ewentualną opcją jest skorzystanie z aukcji na Allegro.pl, chociaż sama wiem, że do tego trzeba podchodzić z rozwagą i dobrze sprawdzać, jakie opinie posiada sprzedający. Jest jednak łatwiejszy sposób na zdobycie produktów... 

Pulsacyjny masażer do twarzy dostępny jest pod TYM LINKIEM, w sklepie Tenex24 i kosztuje 150 zł. W nieco bardziej przystępnej cenie znajdziecie go na stronie SUPERKOSZYK.PL, ale z tego co widzę, produkt jest chwilowo niedostępny. 

Wojna domowa

Czy jesteście w stanie uwierzyć, że to oto niepozorne urządzenie wywołało prawdziwą, domową wojnę? Uplasowały się trzy obozy. Ja reprezentuję Młodych Gniewnych, bo zawsze się gniewam, gdy znowu mi podkradną masażer z szuflady. Naprawdę, nie wiem już, gdzie go chować. Drugi obóz - Męskich Przyjemności - objął mój luby. Nie śmiem wyjmować przy nim mojej złotej zabaweczki, bo wiem, kto wciśnie się do kolejki przede mną. No i na samym końcu, najwaleczniejszy, Matczyny Obóz. MAMY dowody, że z MAMAMI niełatwo jest wygrać. Nie ma się więc co spierać i lepiej pozostać na przegranej pozycji. Jedynym wyjściem jest sprawiedliwy podział. Chyba muszę popracować nad grafikiem. Niemniej jednak, oto prawdziwy dowód na to, że coś może być uniwersalne a zarazem godne uwagi. Jedni chcą zapobiegać zmarszczkom, inni poprawić owal twarzy, a są i tacy, którzy sięgają po takie gadżety tylko dla chwili przyjemności. 

Wolicie klasyczny masaż, czy może ten przy użyciu gadżetów? Po co sięgacie najczęściej i jakie techniki stosujecie?