Social Media Icons

slide code

category 1

Blogowanie

category 2

Wnętrza

category 3

Podróże

Norel, krem dla kapryśnej cery z jonami srebra

Niedoskonałości cery to sprawa powszednia. Z pewnością borykała się z nimi (a może wciąż boryka?) większość dziewczyn. Gdyby zajrzeć na chwilę pomiędzy szkolne mury i zapytać młodych o stan cery, usłyszymy głośne pomruki niezadowolenia - w końcu dojrzewanie sprzyja pojawianiu się tych charakterystycznych, niepożądanych niespodzianek. Tak, nikt nie jest doskonały, ale z niedoskonałą cerą miał do czynienia prawie każdy. Może przelotnie, albo pozostając w stałym romansie - jak to jest zresztą w moim przypadku. Bo chociaż wciąż walczę i nie zawsze wygrywam, to rozważnie wybieram broń.

Norel z serii - Acne - Krem na niedoskonałości z LHA i jonami srebra

Dni nieskazitelnej buźki miewam rzadko, nie przeczę. Czasami natura jest jednak dla mnie łaskawa i zadowolona paraduję z uśmiechem oraz najdelikatniejszym, najmniej kryjącym kremem BB, jaki tylko znajdziecie na rynku. Zazwyczaj pobłażliwość nie jest jednak mile widziana. Mimo wszystko, gdyby nie odpowiednio dobrana, codzienna pielęgnacja, pewnie w ogóle nie wychyliłabym nosa poza puchatą kołdrę. Bo wstyd. Bo to nie ładne. Niedoskonałości potrafią uprzykrzyć życie.

Skoro jednak muszę z tym żyć, wystrzegam się więc ciężkich kremów (nakładanych pod makijaż), nie myję twarzy produktami z SLS i SLES w składzie, dokładnie zmywam makijaż zaraz po przyjściu do domu (no, może czasami tuż przed spaniem) i dobieram kosmetyki, które są w stanie pomóc w gojeniu i normalizowaniu powstających niekiedy stanów zapalnych. Tak właśnie poznałam krem od Norel, dla cery z niedoskonałościami, gdzie w  składzie znajdziemy jony srebra. 
_________________________

Po co w składzie jony srebra?
_________________________
Ten krem nie bez powodu znalazł się w linii produktów przystosowanych dla cery trądzikowej. Cała magia polega na dodatkowym składniku, po raz pierwszy zastosowanym w polskich kosmetykach. Jony srebra - brzmi bajecznie, prawda? Nonszalancko, drogo i z przepychem. Tymczasem to wodny roztwór jonów srebra, który już po godzinie niszczy bakterie Propionibacterium acnes, odpowiedzialne za rozwój ropnych wyprysków. Najprościej mówiąc (albo pisząc) - jony reagują z białkami naskórka, tworząc w ten sposób barierę, chroniącą przed przenikaniem przez skórę nowych bakterii i wirusów. Dobrze wpływają na pracę gruczołów łojowych, a także zabezpieczają przed szkodliwymi czynnikami środowiska. Gdyby jednak bliżej przyjrzeć się etykietce, znajdziemy tam jeszcze kilka innych składników. Jakich?

Skład: Aqua - woda, Ethylhexyl Stearate - roślinna substancja, Glycerin - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry, Helianthus Annuus Seed Oil - olej z nasion słonecznika, który wykazuje działanie regenerujące naskórek., Cetearyl Alcohol -  wpływa na lepkość gotowego produktu i poprawia właściwości użytkowe, Panthenol - substancja silnie higroskopijna, działa nawilżająco, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate - naturalny emulgator pochodzenia roślinnego, Ribes Nigrum Seed Oil - olej z nasion czarnej porzeczki, bogaty w cenne kwasy tłuszczowe, Oryza Sativa Starch - skrobia z ryżu siewnego – używana w zasypkach dla niemowląt zamiast talku oraz w produktach do makijażu o konsystencji pudru, Cetearyl Olivateaturalny - to naturalny oleisty wosk, emulgator ułatwiający połączenie składników w emulsjach kosmetycznych, Viola Tricolor Extract - ekstrakt z fiołka trójbarwnego, Hamamelis Virginiana Bark Extract - wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, Capryloyl - składnik stosowany w preparatach dla skóry trądzikowej lub w szamponach przeciwłupieżowych, ma działanie złuszczające, hamuje wydzielanie łoju, Salicylic Acid  - kwas salicylowy, substancja konserwująca, ale dopuszczona do stosowania w kosmetykach naturalnych, Calcium Sodium Borosilicate - borokrzemian sodowo-wapniowy nadaje efekt nabłyszczający, Silver Oxide - jony srebra w wysokiej koncentracji, o unikalnych właściwościach przeciwbakteryjnych, Allantoin - alatonina, łagodzi podrażnienia, wspomaga prcesy regeneracji i odbudowy naskórka, Sodium Polyacrylate - poliakrylan sodu, tworzy na powierzchni skóry i włosów hydrofilowy film, Disodium EDTA - sól dwusodowa kwasu wersenowego, związek kompleksujący jony metali, Phenoxyethanol - substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu , Ethylhexylglycerin - alkilowa pochodna eteru gliceryny, naturalny konserwant, Parfum - substancja zapachowa, PEG-8 - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby, Tocopherol - witamina E, Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry, Ascorbyl Palmitate - to przeciwutleniacz, powalnia procesy starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV, Ascorbic Acid - spowalnia procesy egzogennego (zewnętrznego) starzenia się skóry.

Norel z serii - Acne - Krem na niedoskonałości z LHA i jonami srebra

Skoro już wiemy co i jak z tym srebrzystym dodatkiem, warto zwrócić uwagę na to, że krem opisywany jest jako ultra-lekki. Cóż rzec - konsystencja jest naprawdę przyjemna. Po tego rodzaju produkcie, spodziewałam się raczej bardzo tłustego, wręcz zapychającego kosmetyku, co to stworzy na mojej buźce grubą powłokę, by wszelkie zanieczyszczenia i bakterie uciekały siną w dal! Tymczasem jest wręcz odwrotnie. Chociaż krem można stosować zarówno na dzień, jak i na noc, ja używam go jedynie jako bazę pod dzienny makijaż, właśnie przez jego lekką formułę. Co prawda potrzebuje kilku minutek na wchłonięcie, ale warto poczekać parę chwil, bo większość podkładów współgra z nim perfekcyjnie. Należy jednak uważać z ilością, by krem nie rolował się i naturalnie stopił z naszą cerą Dosyć masywny pojemniczek, elegancki w swoim minimalizmie, kryje aż 50 ml produktu. Oznacza to, że nie szybko uda nam się zobaczyć jego denko. Wtedy i cena przestaje być straszna - 54 zł za wydajny krem, w którym znajdziemy jony srebra? Da się zrobić.
Cena: 54 zł / Pojemność: 50 ml / Więcej o produkcie

Norel z serii - Acne - Krem na niedoskonałości z LHA i jonami srebra

Ale czy nie są to tylko czcze obietnice producentów? Poszczególne składniki wydają się być bardzo kuszące, ale nie zawsze to wystarczy. Chociaż... w tym wypadku jednak wystarczyło. Jako jedna z osób, która o problemach z cerą może opowiadać naprawdę długie historie, z bólem serca przyznaję, że znalezienie dobrego kremu to nie lada sztuka. W końcu musi być lekki, ale zarazem skuteczny. Wydajny, nie gryzący się z podkładem, sprawdzony i o przyjemnej konsystencji. Nie powiem, bo znalazłam już kilku kandydatów aspirujących na ulubieńców, a teraz do bitwy dołączył także krem Norel. Przede wszystkim, chociaż na mojej buzi pojawiają się wciąż nowe niespodzianki to zauważalnie skrócił się proces ich gojenia. Mam również wrażenie, że pory rzadziej się zapychają a skóra lepiej czuje się w naturalnych warunkach - gdyż jeszcze jakiś czas temu, kilkudniowe wakacje od pełnego makijażu, zamiast przynieść korzyści, skutkowały raczej pogorszeniem stanu cery. Czemu? Wydaje mi się, że często ta cieniutka warstwa kremu BB czy podkładu, chroniła mnie od niektórymi z zanieczyszczeń, co to w powietrzu się unoszą. Teraz cieszyłam się naturalnością, bo nałożenie kremu było wystarczającym krokiem. 
________________________

Czy to krem dla każdego?

________________________

Zdecydowanie nie muszą po niego sięgać osoby, które cieszą się nieskazitelną cerą. Jony srebra w składzie mogą być naprawdę obiecujące, ale w ofercie znajdzie się wiele innych, równie interesujących kosmetyków, co to idealnie można dobrać do preferencji naszej skóry. Ten produkt niech będzie zarezerwowany dla takich pechowców jak ja, co to walczą z nawracającymi niedoskonałościami, które od czasu do czasu lubią człowieka pognębić. Wiem również, że nie jestem osamotniona z tym problemem. Ale sprawdzi się także w TE trudne dni, gdy niespodzianki na policzkach, nosie czy czole, stają się zapowiedzią zwiastującą najgorsze. Czy w takim wypadku, warto mieć krem pomocny tylko w ciągu tych kilku dni? Może i nie jest to głupie rozwiązanie, ale należy pamiętać o przydatności takich kremów i podzielić się nim z bliską osobą (i dlatego zawsze mam w zapasie puste pojemniczki na tego rodzaju produkty).


Czy są na sali wrażliwcy? Po jakie kremy sięgacie najczęściej? Czy jony srebra były Ci znane już wcześniej?

Komentarze

  1. Och to u mnie by się sprawdził w te dni w miesiącu, bo zawsze mnie wywypie... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w te dni to istna apokalipsa. Najlepiej,żebym lusterka chowała a tak przynajmniej szybciej się goją te niespodzianki.

      Usuń
  2. Przydałby się... ale chyba trochę za drogi jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, cena też nie jest dla mnie wymarzona, alepocieszan się,że mogło być gorzej :)

      Usuń
  3. Nie miałam nic z Norel, ale bardzo nęcąca marka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecan żel z kwasen migdałowym. Jak dla mnie najlepszy produkt od Norel :)

      Usuń
  4. Norel kusi. Myślę, że krem sprawdziłby się na mojej kapryśnej cerze. Póki co mam w zapasie dwa kremy, ale ten wpisuję na chciejlistę i na pewno u mnie zagości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też znalazłam kolejny produkt do chciejlisty. Ah, kobieca natura.

      Usuń
  5. piękne zdjęcia, nie miałam jeszcze żadnego kremu z jonami srebra. Dopiero co skończyłam krem z kwasami norel na noc, dobrze się sprawdzał u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te na noc kremy też mnie trochę kuszą, ale na razie mam inną perełke.

      Usuń
  6. Dobra cena i świetna jakość. Chętnie się z nim poznam. O Jonathan srebra w kosmetykach czytałam ale nie stosowałam do tej pory u siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory nawet mało słyszałam. Dopiero teraz zaczynam zagłębiać się w temat.

      Usuń
  7. Ale narobiłaś mi ochoty.. dlaczego? :( Kiedy kieszonka studenta taka mała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh,skąd ja to znam. Sama często sięgam po tanie kremiki, bo studenckie życie daje w kość. Czasami staram się jednak odłożyć więcej i kupić coś drozszego,ale musi to być sprawdzony kosmetyk.

      Usuń
  8. dla mnie marka Norel to nowość kosmetyczna, jeszcze nie miałam okazji na przetestowanie produktów tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie się powtarzam,ale ja bym polecała poznać żel z kwasem migdałowym:)

      Usuń
  9. Z Norel nic nie miałam i jakoś nie zamierzam kupować dopóki świetnie sprawdza się mój inny ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dotychczas miałam do czynienia tylko z jednym kosmetykiem marki Norel, tj. peelingiem enzymatycznym, który mimo to, że użyłam tylko kilka razy bardzo przypadł mi do gustu. Od tego czasu często przeglądam co ciekawego jest w ofercie, i muszę przyznać, że myślałam nad tym kremem. Po Twojej recenzji myślę jeszcze bardziej :) Fajnie byłoby mieć tak skuteczny krem na TE dni, i myślę, że nie tylko, bo co jakiś czas moja cera lubi robić mi psikusy, także i bez powodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję zaglądać na stronę, bo ciągle jakieś nowe produkty wpadają mi w oko :D

      Usuń
  11. Norel to bardzo fajna firma, z całą pewnością zaopatrzę się w jakiś ich produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto podpytać na stronie fp Norel, bo i mnie pomogli dobrać odpowiednie produkty do mojej cery. Jak do tej pory - trafnie.

      Usuń
  12. Nie miałam produktu z takimi jonami ;) ale skoro trzeba chwilę poczekać az się wchłonie to u mnie byłby stosowany na noc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym aktualnie nie miała kremu na noc,to pewnie i tak używałabym Norel:)

      Usuń
  13. A co z atopikami lub uczuleniami itp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak poważniejsze uczulenia,to tutaj lepiej już z dermatologiem roznawiać i pokazać mu skład, bo może się okazać, że niby większość składników na plus, a jeden skórze nie przypasuje.

      Usuń
  14. Cześć :), ja z marką Norel romansuje już od półtora roku i jestem bardzo zadowolona. Moja skóra po dwudziestych urodzinach zaczęła szaleć , każdego dnia budziłam się z nową niespodzianką na twarzy. W przeciągu 9 lat pseudo dermatolodzy zarobili na mnie fortunę i Panie zwane kosmetyczkami. Walcząc i nie podając się trafiłam na Panią kosmetolog z prawdziwego zdarzenia która właśnie poleciła mi kosmetyki Norel. Miałam krem z kwasem migdałowym w skali od 1 do 5 daje 5+, oprócz tego że moi niechciani przyjaciele za sprawą tego kremu już mnie nie odwiedzają to dodatkowo zmarszczki mimiczne spłyciły się blizny po trądzikowe znikły bądź są mało widoczne. Teraz na noc używam co prawda kremu innej marki ale jak go tylko zużyje wracam do mojego faworyta. Używam z tej samej linii żelu i toniku. Toniku używam od miesiąca i nie wiem jak mogła bez niego żyć , jest rewelacyjny delikatnie złuszcza naskórek zapach pozostawia dużo do życzenia ale jak dla mnie warto nawdychać się tego smrodu by obudzić się rano z ładną i lekko napiętą skórą.Na dzień używałam kremu antybakteryjnego Norel od tygodnia na dzień używam z jonami srebra bardziej odpowiada mi jego konsystencja . Ja zakochałam się w tej marce i za nic jej nie zmienię.To lato zapowiada się bez tapety na twarzy !!! Nareszcie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że Norel jest u Ciebie stałym gościem :) Fajnie, to świetne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Te artykuły są najczęściej czytane:

Festiwal kosmetyków naturalnych, czyli dlaczego warto zajrzeć do Hebe
Możecie kręcić głowami, udawać, że nie wiecie o czym mówię, ale ja znam Was doskonale. Podświadomi…
25 kosmetyków i zero kalorii, czyli kalendarz adwentowy od LookFantastic
Zdradzę Ci sekret dotyczący tego, jak uszczęśliwić kobietę. My po prostu kochamy niespodzianki, ko…
#1 Naturalne kosmetyki z Polski, które mogą zrobić rewolucję
W tym całym jesiennym zgiełku, najbardziej czekam na etap zmian w garderobie... i kosmetyczce. Bo …
Uoga Uoga, czyli naturalny makijaż po litewsku
Mamy już koreańską pielęgnację, modny stał się minimalizm, meble są made in IKEA, ale w makijażu t…