Niedoskonałości cery to sprawa powszednia. Z pewnością borykała się z nimi (a może wciąż boryka?) większość dziewczyn. Gdyby zajrzeć na chwilę pomiędzy szkolne mury i zapytać młodych o stan cery, usłyszymy głośne pomruki niezadowolenia - w końcu dojrzewanie sprzyja pojawianiu się tych charakterystycznych, niepożądanych niespodzianek. Tak, nikt nie jest doskonały, ale z niedoskonałą cerą miał do czynienia prawie każdy. Może przelotnie, albo pozostając w stałym romansie - jak to jest zresztą w moim przypadku. Bo chociaż wciąż walczę i nie zawsze wygrywam, to rozważnie wybieram broń.

Norel z serii - Acne - Krem na niedoskonałości z LHA i jonami srebra

Dni nieskazitelnej buźki miewam rzadko, nie przeczę. Czasami natura jest jednak dla mnie łaskawa i zadowolona paraduję z uśmiechem oraz najdelikatniejszym, najmniej kryjącym kremem BB, jaki tylko znajdziecie na rynku. Zazwyczaj pobłażliwość nie jest jednak mile widziana. Mimo wszystko, gdyby nie odpowiednio dobrana, codzienna pielęgnacja, pewnie w ogóle nie wychyliłabym nosa poza puchatą kołdrę. Bo wstyd. Bo to nie ładne. Niedoskonałości potrafią uprzykrzyć życie.

Skoro jednak muszę z tym żyć, wystrzegam się więc ciężkich kremów (nakładanych pod makijaż), nie myję twarzy produktami z SLS i SLES w składzie, dokładnie zmywam makijaż zaraz po przyjściu do domu (no, może czasami tuż przed spaniem) i dobieram kosmetyki, które są w stanie pomóc w gojeniu i normalizowaniu powstających niekiedy stanów zapalnych. Tak właśnie poznałam krem od Norel, dla cery z niedoskonałościami, gdzie w  składzie znajdziemy jony srebra. 
_________________________

Po co w składzie jony srebra?
_________________________
Ten krem nie bez powodu znalazł się w linii produktów przystosowanych dla cery trądzikowej. Cała magia polega na dodatkowym składniku, po raz pierwszy zastosowanym w polskich kosmetykach. Jony srebra - brzmi bajecznie, prawda? Nonszalancko, drogo i z przepychem. Tymczasem to wodny roztwór jonów srebra, który już po godzinie niszczy bakterie Propionibacterium acnes, odpowiedzialne za rozwój ropnych wyprysków. Najprościej mówiąc (albo pisząc) - jony reagują z białkami naskórka, tworząc w ten sposób barierę, chroniącą przed przenikaniem przez skórę nowych bakterii i wirusów. Dobrze wpływają na pracę gruczołów łojowych, a także zabezpieczają przed szkodliwymi czynnikami środowiska. Gdyby jednak bliżej przyjrzeć się etykietce, znajdziemy tam jeszcze kilka innych składników. Jakich?

Skład: Aqua - woda, Ethylhexyl Stearate - roślinna substancja, Glycerin - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry, Helianthus Annuus Seed Oil - olej z nasion słonecznika, który wykazuje działanie regenerujące naskórek., Cetearyl Alcohol -  wpływa na lepkość gotowego produktu i poprawia właściwości użytkowe, Panthenol - substancja silnie higroskopijna, działa nawilżająco, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate - naturalny emulgator pochodzenia roślinnego, Ribes Nigrum Seed Oil - olej z nasion czarnej porzeczki, bogaty w cenne kwasy tłuszczowe, Oryza Sativa Starch - skrobia z ryżu siewnego – używana w zasypkach dla niemowląt zamiast talku oraz w produktach do makijażu o konsystencji pudru, Cetearyl Olivateaturalny - to naturalny oleisty wosk, emulgator ułatwiający połączenie składników w emulsjach kosmetycznych, Viola Tricolor Extract - ekstrakt z fiołka trójbarwnego, Hamamelis Virginiana Bark Extract - wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, Capryloyl - składnik stosowany w preparatach dla skóry trądzikowej lub w szamponach przeciwłupieżowych, ma działanie złuszczające, hamuje wydzielanie łoju, Salicylic Acid  - kwas salicylowy, substancja konserwująca, ale dopuszczona do stosowania w kosmetykach naturalnych, Calcium Sodium Borosilicate - borokrzemian sodowo-wapniowy nadaje efekt nabłyszczający, Silver Oxide - jony srebra w wysokiej koncentracji, o unikalnych właściwościach przeciwbakteryjnych, Allantoin - alatonina, łagodzi podrażnienia, wspomaga prcesy regeneracji i odbudowy naskórka, Sodium Polyacrylate - poliakrylan sodu, tworzy na powierzchni skóry i włosów hydrofilowy film, Disodium EDTA - sól dwusodowa kwasu wersenowego, związek kompleksujący jony metali, Phenoxyethanol - substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu , Ethylhexylglycerin - alkilowa pochodna eteru gliceryny, naturalny konserwant, Parfum - substancja zapachowa, PEG-8 - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby, Tocopherol - witamina E, Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry, Ascorbyl Palmitate - to przeciwutleniacz, powalnia procesy starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV, Ascorbic Acid - spowalnia procesy egzogennego (zewnętrznego) starzenia się skóry.

Norel z serii - Acne - Krem na niedoskonałości z LHA i jonami srebra

Skoro już wiemy co i jak z tym srebrzystym dodatkiem, warto zwrócić uwagę na to, że krem opisywany jest jako ultra-lekki. Cóż rzec - konsystencja jest naprawdę przyjemna. Po tego rodzaju produkcie, spodziewałam się raczej bardzo tłustego, wręcz zapychającego kosmetyku, co to stworzy na mojej buźce grubą powłokę, by wszelkie zanieczyszczenia i bakterie uciekały siną w dal! Tymczasem jest wręcz odwrotnie. Chociaż krem można stosować zarówno na dzień, jak i na noc, ja używam go jedynie jako bazę pod dzienny makijaż, właśnie przez jego lekką formułę. Co prawda potrzebuje kilku minutek na wchłonięcie, ale warto poczekać parę chwil, bo większość podkładów współgra z nim perfekcyjnie. Należy jednak uważać z ilością, by krem nie rolował się i naturalnie stopił z naszą cerą Dosyć masywny pojemniczek, elegancki w swoim minimalizmie, kryje aż 50 ml produktu. Oznacza to, że nie szybko uda nam się zobaczyć jego denko. Wtedy i cena przestaje być straszna - 54 zł za wydajny krem, w którym znajdziemy jony srebra? Da się zrobić.
Cena: 54 zł / Pojemność: 50 ml / Więcej o produkcie

Norel z serii - Acne - Krem na niedoskonałości z LHA i jonami srebra

Ale czy nie są to tylko czcze obietnice producentów? Poszczególne składniki wydają się być bardzo kuszące, ale nie zawsze to wystarczy. Chociaż... w tym wypadku jednak wystarczyło. Jako jedna z osób, która o problemach z cerą może opowiadać naprawdę długie historie, z bólem serca przyznaję, że znalezienie dobrego kremu to nie lada sztuka. W końcu musi być lekki, ale zarazem skuteczny. Wydajny, nie gryzący się z podkładem, sprawdzony i o przyjemnej konsystencji. Nie powiem, bo znalazłam już kilku kandydatów aspirujących na ulubieńców, a teraz do bitwy dołączył także krem Norel. Przede wszystkim, chociaż na mojej buzi pojawiają się wciąż nowe niespodzianki to zauważalnie skrócił się proces ich gojenia. Mam również wrażenie, że pory rzadziej się zapychają a skóra lepiej czuje się w naturalnych warunkach - gdyż jeszcze jakiś czas temu, kilkudniowe wakacje od pełnego makijażu, zamiast przynieść korzyści, skutkowały raczej pogorszeniem stanu cery. Czemu? Wydaje mi się, że często ta cieniutka warstwa kremu BB czy podkładu, chroniła mnie od niektórymi z zanieczyszczeń, co to w powietrzu się unoszą. Teraz cieszyłam się naturalnością, bo nałożenie kremu było wystarczającym krokiem. 
________________________

Czy to krem dla każdego?

________________________

Zdecydowanie nie muszą po niego sięgać osoby, które cieszą się nieskazitelną cerą. Jony srebra w składzie mogą być naprawdę obiecujące, ale w ofercie znajdzie się wiele innych, równie interesujących kosmetyków, co to idealnie można dobrać do preferencji naszej skóry. Ten produkt niech będzie zarezerwowany dla takich pechowców jak ja, co to walczą z nawracającymi niedoskonałościami, które od czasu do czasu lubią człowieka pognębić. Wiem również, że nie jestem osamotniona z tym problemem. Ale sprawdzi się także w TE trudne dni, gdy niespodzianki na policzkach, nosie czy czole, stają się zapowiedzią zwiastującą najgorsze. Czy w takim wypadku, warto mieć krem pomocny tylko w ciągu tych kilku dni? Może i nie jest to głupie rozwiązanie, ale należy pamiętać o przydatności takich kremów i podzielić się nim z bliską osobą (i dlatego zawsze mam w zapasie puste pojemniczki na tego rodzaju produkty).


Czy są na sali wrażliwcy? Po jakie kremy sięgacie najczęściej? Czy jony srebra były Ci znane już wcześniej?