Kolorowe magazyny pękają w szwach (albo i kleju), serwując nam tysiące letnich inspiracji na najbardziej wakacyjny look! Cóż się dziwić - kobiece kosmetyczki wypełnione po same brzegi, pozwalają nam bawić się kolorami, nietuzinkowymi połączeniami i sprzyjają tworzeniu nowych, nietypowych trendów w makijażu. Pośród tego makijażowego zgiełku, czuję się jak Carrie Bradshaw z Seksu w wielkim mieście, która nie bała się eksperymentować z modą - ja natomiast mam odwagę zaszaleć z mocniejszym makijażem! Jednakże...


Upalne lato jakoś temu nie sprzyja... Termometr aż piszczy, gotując się od temperatury niczym  woda w czajniku, słońce przedziera się do chłodnego pomieszczenia nawet przez zaciągnięte zasłony a z szafy wychylają się ukradkiem zwiewne sukieneczki, kolorowe topy,  krótkie szorty i sandałki z rzemyków. Mocny makijaż przepięknie zgrywa się z małą czarną, skórzaną kurtką czy elegancką koszulą. A co z tą zwiewną sukieneczką w kolorowe kwiatki? Na ich punkcie dosłownie oszalałam. Cóż, do niej zdecydowanie najbardziej pasuje jeden trend - naturalny look.


Na jego punkcie oszaleli projektanci  mody, blogerki, vlogerki... i wszystkie kobiety. Ten makijaż nie wymaga wielu umiejętności, ale dzięki paru prostym trikom, możemy podkreślić nasze naturalne piękno. Bo przecież każda z Nas jest piękna, gdy tylko poświęci chwilkę na pielęgnację! Jest to najlepszy czas, by odsunąć na bok ciężkie, mocno kryjące podkłady. Latem odkrywamy nie tylko nasze nóżki, ale również urocze piegi. Bohaterem takiego makijażu będzie krem BB (albo CC) - leciutki, z filtrem chroniącym przed ostrym słońcem, idealnie wpasowujący się w opaloną buzię. A co z okiem? Załamanie powieki delikatnie podkreślone brązowym cieniem i połyskujący akcent na środek powieki. Niezawodny okaże się wodoodporny tusz, bo przy takim upale trwały makijaż to podstawa. Usta muśnięte pomadką w kolorze nude, neutralną konturówką albo pachnącym błyszczykiem. Zamiast różu i chłodnego bronzera - brązujący produkt w ciepłym odcieniu i z rozświetlającymi drobinkami. Kwintesencją takiego makijaży będzie rozświetlacz. Odrobinka w okolicach kości policzkowych, na podbródku, nosie i nad łukiem Kupidyna.  Sprawdzi się również w rozświetleniu wewnętrznych kącików oczu. A co z brwiami? Wystarczy odrobinkę je przeczesać i podkreślić brązową kredką.


Taki look znajdziemy zarówno w prestiżowym magazynie, ale zobaczymy go także u niejednej kobiety przechadzającej się po plaży,  buszującej w miejskiej galerii czy pracującej w biurze. Niezawodny, uniwersalny i zawsze modny. Do jego utrwalenia warto sięgnąć po transparentny puder, który podbija ostatnio kobiece serca. Niestraszny mu czterdziestostopniowy upał ani impreza na plaży! Taki look dopełnią hollywoodzkie fale czy też niechlujna kucyk na czubku głowy.

Naturalny look podbił zapewne nie tylk moje serce. Kocham ekstrawaganckie makijaże, uwodzicielską czerwień na ustach, ale latem stawiam przede wszystkim na wygodę i naturalność. Oczywiście nie oznacza to, że na bok odstawiam wszystkie paletki i kolorowe pomadki. Na popołudniową kawę z rodzinką czy wieczorne wyjście z koleżankami zdają się być idealne, jednak szybkie zakupy w samo południe, gdy żar leje się z nieba, wydają się być znacznie przyjemniejsze, o o ile nie martwimy się o spływający z twarzy podkład...